Kultownia
Kultownia
Filia OCK, Aleja Wojska Polskiego 40
tel. 29 6438734
Anita Michałek
Staszek Orłowski
Filia OCK w Wojciechowicach to mały, ceglany domek. Znajduje się w przemysłowej dzielnicy miasta, w zabytkowym kompleksie budynków byłych koszar carskich żołnierzy. Jest miejscem do którego biegną okoliczne dzieci kiedy znudzi je telewizja i podwórkowy trzepak. I co tam robią?
Czasem okropnie się brudzą przy rysowaniu, malowaniu, klejeniu, rzeźbieniu i lepieniu, czasem męczą okrutnie skacząc, gimnastykując albo trenując taneczne kroki. Bywa, że denerwują się ogromnie ucząc się wyzwalać emocje w etiudach teatralnych, bywa że martwieją w ciszy słuchając głośnego czytania. Na pewien czas zapominają o męczeniu wychudzonych, piwnicznych kotów i niepowodzeniach w szkole.
Czasem za dziećmi podążają ich babcie.
Wieczorami zaś, kiedy z filii znikają dzieci pojawiają się młodzi muzycy ze swoimi kapturami, głośnymi instrumentami i grają ile wlezie. Na szczęście carskie mury są grube i nikt ich nie słyszy.
Dopiero potem, kiedy poznają już wszystkie chwyty i nuty, wyłażą z murów by zabłysnąć talentem.
Klub Oczko
Klub Oczko OCK
ul. Sikorskiego 6
tel. 29 7642171
Kierownik: Aleksandra Kowalewska
Nikt dziś nie wie, dlaczego właściwie Ostrołęcki Ośrodek Kultury z którego zrodził się Klub Oczko nazwano Oczkiem. Może sugerował to trochę skrót nazwy a może logo, które wymyślił Leszek Sokoll? Rok był 1979. Na obrzeżach miasta, bo w Wojciechowicach, rozrastał się świeżo powołany po podziale administracyjnym kraju Wojewódzki Dom Kultury, w centrum miasta zaś zabrakło jakiejś placówki, w której „coś by się działo”. Małe pomieszczenia po sklepie tekstylnym, przy placu Bema, gdzie dziś mieści się Galeria od razu stały się „pawim oczkiem” Ostrołęki.
Było ambitnie – muzyka poważna, jazz, małe spektakle, wystawy, spotkania literackie.
O ile jednak umiało Oczko zadbać o program o tyle nie miało szczęścia do lokalu. Za każdym razem trzeba było dopasowywać program do możliwości wnętrza. Kiedy przeniesiono Oczko do gmachu partii zwanego potocznie „pałacem” (1981 r.) imprezy wymyślano niemal salonowe, kiedy zaś trzeba się było wynieść do budynku straży pożarnej (1991 r.) zasłynęło Oczko spotkaniami tanecznymi o ognistym charakterze. Potem przyszła kolej na byłą kawiarnie „Na skarpie” (1993 r.), gdzie dużo było spotkań stolikowych ale gdy opierającą się placówkę wrzucono do garaży po transporcie MZK (1998 r.) od razu przeistoczyło się Oczko w „Klub 21” dla garażowych kapel.
Dziś Klub dzierżawi piętro łącznika między blokami największego osiedla mieszkaniowego w Ostrołęce. Jest tu mała scena z widownią na 100 osób, sale prób i pracownia komputerowa i schronienie dla wszystkich poszukujących i ta szczególna atmosfera do wylęgania pomysłów w młodych głowach.
Specjalnością klubu jest muzyka i teatr, więc najczęściej odbywają się w nim spektakle teatralne, recitale, koncerty, spotkania autorskie. Oczko organizuje warsztaty artystyczne, konkursy recytatorskie, prowadzi także działalność środowiskową w czasie ferii zimowych i wakacji. Główne imprezy to Ogólnopolski Festiwal Teatrów Małych IGŁA, eliminacje centralne Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego, Ostrołęcki Festiwal Piosenki Talent, Festiwal Wokół Teatru InQbator Ulicy.
Ale najlepiej wychodzi Oczku to co łączy w sobie potencjał wszystkich zespołów – własne produkcje teatralne. A robią różne – klasykę jak „Ożenek”, „Żabusia”, „Damy i huzary”, współczesne jak „Małe zbrodnie małżeńskie”, „Opera Panica”, Psychoterapolityka”, bajki dla dzieci jak „Mały książę”, „Królewna Śnieżka”, „Kopciuszek”, spektakle muzyczne „Obrazy V”, „Berenika”.
Kto przyjdzie do Oczka i zarazi się teatrem i muzyką, temu niełatwo z tym skończyć. Chcecie spróbować?